Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Gorąco pod lodówką

Uliczne lodówki dożywiają Polaków

Od kiedy w okolicy rozniosła się wieść o hrubieszowskiej lodówce, dzwonią do tutejszego MOPS zaczerpnąć języka ościenne miasteczka: Zamość, Nałęczów, Puławy, Kraśnik. Od kiedy w okolicy rozniosła się wieść o hrubieszowskiej lodówce, dzwonią do tutejszego MOPS zaczerpnąć języka ościenne miasteczka: Zamość, Nałęczów, Puławy, Kraśnik. Łukasz Rayski
W pejzaże miast wrasta nowy rekwizyt – lodówki. A przed nimi coraz dłuższe kolejki za czymś do chleba. Jedna stanęła w Hrubieszowie.
Jedna z pierwszych jadłodzielni w Polsce, w Centrum Społecznym Paca w Warszawie.Adrian Grycuk/Wikipedia Jedna z pierwszych jadłodzielni w Polsce, w Centrum Społecznym Paca w Warszawie.

Lodówki, zwane społecznymi, zaopatrywane co rano w odbierany z marketów darmowy prowiant z krótkim terminem ważności, ostatnio karmią przede wszystkim tych, których pokonało pandemiczne bezrobocie i związana z tym egzystencjalna apatia, oraz emerytów nienadążających za wzrostem cen spożywki.

Niedawno o tym nowym przepisie na życie poszła fama w Hrubieszowie. Mimo ustalonego odgórnie niepisanego savoir vivre’u stania odbywają się przed lodówką walki o przetrwanie.

Pan żeś tu nie stał

Kolejka ustawia się o świcie, choć busik z towarem zjeżdża dopiero przed 10.

Polityka 21.2021 (3313) z dnia 18.05.2021; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorąco pod lodówką"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >