Społeczeństwo

Między Gomułką a Lordem Halifaxem

Marta Lipińska: Ja już na życie patrzę z lotu drona

„Wypowiedziane słowa łatwo się dewaluują. Banalnieją. Ja zawsze wolałam, żeby oceniali mnie po czynach”. „Wypowiedziane słowa łatwo się dewaluują. Banalnieją. Ja zawsze wolałam, żeby oceniali mnie po czynach”. Leszek Zych / Polityka
Jaką kulturę może mieć władza, która w życiu kulturalnym nie uczestniczy? – rozmawiamy z aktorką Martą Lipińską.
Marta Lipińskaforumgwiazd/Forum Marta Lipińska

JULIUSZ ĆWIELUCH: – Starość można polubić?
MARTA LIPIŃSKA: – Można się z nią układać. Troszkę ją oszukiwać. Niedobrze się z nią zaprzyjaźniać, bo człowiek robi się zgorzkniały, obojętnieje. Żyjesz za szklaną szybą. Bardziej trwasz, niż jesteś.

I pani to wszystko wie z doświadczenia?
Ja to wszystko wiem z obserwacji, bo aktor to jest takie zwierzę, które ciągle podgląda, które ciągle się uczy. Ma zmysły jak drapieżnik. W głowie mam góra 70 lat.

Polityka 22.2021 (3314) z dnia 25.05.2021; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Między Gomułką a Lordem Halifaxem"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021