Społeczeństwo

Tymczasowe pożegnania

Drogi demontaż szpitali tymczasowych

Szpital tymczasowy w Gdańsku. Szpital tymczasowy w Gdańsku. Łukasz Dejnarowicz / Forum
Szpitale tymczasowe otwierano z propagandowym hukiem. Pochłonęły kosmiczne pieniądze. Nawet w szczycie epidemii funkcjonowały na pół gwizdka. Teraz są zamykane, co też będzie kosztowne.
Te szpitale tymczasowe, które działały, nie były zbyt dobrze przygotowane. Mściła się budowa na chybcika, w nieprzystosowanych miejscach.Teresa Oleszczuk/Polityka Te szpitale tymczasowe, które działały, nie były zbyt dobrze przygotowane. Mściła się budowa na chybcika, w nieprzystosowanych miejscach.

Dariusza Haremzę obudziły szpitalne alarmy sygnalizujące brak tlenu. Na hali pojawili się lekarze i pielęgniarki: – Prosili, żeby się nie denerwować, bo za chwilę wszystko będzie dobrze. Haremza został odłączony od nowoczesnego urządzenia AIRVO, które dostarcza do organizmu duże ilości tlenu. Podano mu zwykłą maskę i tlen z butli.

– Było nas z 10 albo 12. Jak tlenu brakowało, to oni przełączali, np. brali butlę ode mnie i dawali następnemu. Cztery osoby umierały przy mnie.

Polityka 23.2021 (3315) z dnia 31.05.2021; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Tymczasowe pożegnania"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Smartfonowa rewolucja według Wiśniewskiego

Czy świat wszechobecnych i wszechmocnych smartfonów jest tym, o czym marzyliśmy? A bezprzewodowa ewolucja stale przyspiesza.

Mariusz Herma
19.10.2021