Społeczeństwo

Powrót do (nie)normalności

Powrót do normalności: czyli do czego?

Uczestniczymy w cywilizacji narzucającej potrzebę rzeczy, a przynajmniej świat komercji usiłuje wmówić, że ich posiadanie, wyrzucanie, zastępowanie nowymi jest absolutną normą. Uczestniczymy w cywilizacji narzucającej potrzebę rzeczy, a przynajmniej świat komercji usiłuje wmówić, że ich posiadanie, wyrzucanie, zastępowanie nowymi jest absolutną normą. Iza Kucharska
Powrót do normalności jest dziś bodaj najczęściej używaną frazą w kontekście upragnionego ustania pandemii. Właściwie do czego człowiek współczesny tak bardzo pragnie powrócić? I do czego wracać nie warto?
Warto zastanowić się nad popytem, jaki każdy z nas stwarza, kupując bezrozumnie rzeczy-śmieci, bilety na śmieciowe iwenty i promesy na śmieciowe all inclusivy.Łukasz Dejnarowicz/Forum Warto zastanowić się nad popytem, jaki każdy z nas stwarza, kupując bezrozumnie rzeczy-śmieci, bilety na śmieciowe iwenty i promesy na śmieciowe all inclusivy.

Różne były wróżby i przewidywania, jak SARS-CoV-2 zmieni człowieka, jak przeora życie społeczne. Oczekiwano ich przede wszystkim od badaczy życia wewnętrznego i zbiorowego naszego gatunku, ale odpowiedzi (oraz wyniki badań i sondaży) bywały i wciąż są krańcowo sprzeczne. Spodziewano się zarówno eksplozji solidarności i empatii, jak i zapaści, jeśli chodzi np. o zaufanie społeczne. Lawinowego ataku depresji i powszechnego PTSD, jak i masowego wzrostu potraumatycznego, czyli rozkwitu sił witalnych po podniesieniu się z klęski, który to syndrom – opisywany przez psychologię – przenośnie daje się zastosować do przewidywań ekonomicznych czy politycznych.

Polityka 30.2021 (3322) z dnia 20.07.2021; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót do (nie)normalności"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021