Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Prawdziwy los fałszywego księdza

Prawdziwy los fałszywego księdza. Był inspiracją dla twórców „Bożego Ciała”

Dwa lata temu, gdy okazało się, że powstaje film o fałszywym księdzu, Patryk nie był zachwycony. Dwa lata temu, gdy okazało się, że powstaje film o fałszywym księdzu, Patryk nie był zachwycony. PantherMedia
Daniel z filmu „Boże Ciało” założył sutannę, żeby uciec od kryminalnej przeszłości i zdobyć szacunek. Patryk, którego życie było inspiracją dla postaci Daniela, udawał księdza, i to wykluczyło go ze wspólnoty. Grozi mu pięć lat.
Bartosz Bielenia jako fałszywy ksiądz
w filmie „Boże Ciało” w reż. Jana Komasy.Kino Świat Bartosz Bielenia jako fałszywy ksiądz w filmie „Boże Ciało” w reż. Jana Komasy.

Dziesięć lat temu Patryk, uczeń maturalnej klasy liceum dla pracujących, przez dwa wakacyjne miesiące w parafii w Budziskach odprawiał msze i spowiadał wiernych. Prowadził nawet liturgię w Boże Ciało.

Kilka tygodni temu 29-letniego Patryka zatrzymała wołomińska policja. Podejrzewają, że kradł pokrywy i kołnierze do studzienek kanalizacyjnych z trasy S8 i sprzedawał je w skupie złomu, przedstawiając fałszywe zaświadczenia z firmy budowlanej. Zatrzymali go na złomowisku, a w samochodzie, którym przyjechał, znaleźli kolejne dwie pokrywy. Policja twierdzi, że po wysłuchaniu 28 zarzutów dotyczących kradzieży oraz oszustw Patryk przyznał się i chciał dobrowolnie poddać się karze. Prokurator jednak nie wyraził zgody.

W rozmowie z POLITYKĄ Patryk wszystkiemu zaprzecza. Nie kradł żadnych pokryw. To musiał być ktoś inny. Może jego brat? To samo nazwisko. A w ogóle, gdzie na trasie S8 są studzienki? Policja go nie zatrzymała i nie przesłuchiwała, a on się do niczego nie przyznał. Zdjęcia z zatrzymania, łatwe do znalezienia w internecie, na których wyraźnie, mimo zamazanej twarzy, widać Patryka w tym samym ciemnoniebieskim t-shircie, który ma na sobie, kiedy rozmawiamy, pochodzą – jak twierdzi – z zatrzymania przy zupełnie innej okazji.

Policjantom powiedział, że kradł, bo jest bezdomny, śpi w samochodzie i nie ma za co żyć.

Było co było

Rozmawiamy w ogródku niewielkiego domku w Wołominie, obok bawią się dwie córeczki Patryka, czteroletnia Oliwka i trzylatka Nikola. Starszy o kilka lat syn żony Patryka z pierwszego małżeństwa trzyma się trochę z boku. Na podwórku, przed bramą, zaparkowany amerykański van. Z policyjnego protokołu wynika, że na złomowisko Patryk przyjechał srebrnym mitsubishi.

– Skąd oni sobie to wymyślili, że jestem bezdomny – mówi Patryk.

Polityka 31.2021 (3323) z dnia 27.07.2021; Społeczeństwo; s. 31
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawdziwy los fałszywego księdza"
Reklama