Społeczeństwo

Firmy krzak z siedzibą w chaszczach

Firmy krzak z siedzibą w chaszczach. Ich prezesami są bezdomni

Wiesiek ani Bogdan nie wiedzieli, że Edek kilka dni później – 11 maja 2016 r. – zmarł w szpitalu. Mimo zgonu pod sprawozdaniem finansowym spółki Nova Pharma w lipcu 2016 r. widnieje podpis Edwarda Wojdy jako prezesa. Wiesiek ani Bogdan nie wiedzieli, że Edek kilka dni później – 11 maja 2016 r. – zmarł w szpitalu. Mimo zgonu pod sprawozdaniem finansowym spółki Nova Pharma w lipcu 2016 r. widnieje podpis Edwarda Wojdy jako prezesa. Łykasz Rayski
Wiesiek, Edek i Bogdan to bezdomni. Choć mieszkali w namiocie, prezesowali firmom farmaceutycznym biorącym udział w innowacyjnych badaniach nad nowymi lekami. Było śledztwo, ale prokuratura właśnie je umorzyła.
Zleceniodawca dla niego to po prostu Krzysiek. Gdy brakowało na wódkę, Wiesiek dzwonił do Krzyśka i on przywoził im do namiotu pieniądze, czasem jedzenie, raz pół litra.Łykasz Rayski Zleceniodawca dla niego to po prostu Krzysiek. Gdy brakowało na wódkę, Wiesiek dzwonił do Krzyśka i on przywoził im do namiotu pieniądze, czasem jedzenie, raz pół litra.

POLITYKA odnalazła bezdomnych stojących na czele tych firm. – Robił pan jakieś badania w tej firmie farmaceutycznej, w której pan prezesował? – pytam Wieśka. – Chyba sam na sobie – odpowiada. Wiesiek jest bezdomny. Przez ostatnie 20 lat żył w małym namiocie turystycznym w okolicach Dworca Wschodniego w Warszawie. Nie ma nóg, porusza się na wózku. Wóda – tłumaczy, że którejś nocy złapał mróz, obudził się z zamrożonymi stopami i je sobie odrąbał. Wdała się gangrena, lekarze musieli obciąć nogi aż do kolan.

Miliony na badania

Według Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) spółka, której Wiesiek został prezesem, występowała jako główny podwykonawca w trzech projektach badawczych. Spółce tej beneficjenci powierzyli wykonanie prac na łączną kwotę 25 mln 594 tys. zł. NCBiR pod koniec 2014 r. wszczęło kontrolę projektów dofinansowanych z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007–2013. Ustalono wtedy, że powiązanych ze sobą osobowo jest kilka spółek, które wzajemnie zlecały sobie prace badawcze. Prace pochłaniały od 80 do 98 proc. budżetu projektu. Mimo że firmy często nie miały ani zaplecza technicznego, ani doświadczenia. Wszystkie obsługiwał ten sam prawnik i ta sama księgowość. Mieli nawet tę samą salę konferencyjną.

Pojawiło się podejrzenie fikcji i zmowy cenowej przy zlecaniu prac. Niepokój kontrolerów wzbudziło też to, że w trakcie sprawdzania nie otrzymali kopii poniesionych wydatków przez podwykonawców. Pojawiło się podejrzenie, że są one w rzeczywistości niższe niż zadeklarowane.

„Samo ryzyko wystąpienia takiej różnicy jest przez instytucje UE uznawane za łamanie zasady efektywnego wydatkowania środków UE i w rezultacie jest przesłanką do niezrefundowania Państwu Polskiemu kwot przeznaczonych na badania” – pisał zastępca dyrektora NCBiR.

Polityka 38.2021 (3330) z dnia 14.09.2021; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Firmy krzak z siedzibą w chaszczach"
Reklama