Społeczeństwo

Po kiego Grzyba

Ważą się losy Jana Grzyba z „Plebanii”. Po tym, jak wyszło na jaw, że Grzyb to TW Damięcki, twórcy serialu chcą się go pozbyć.
Mają mu za złe, że ich oszukał, bo przecież napisali mu rolę sympatycznego człowieka – drobnego przedsiębiorcy, konesera piwa i kobiet – a on się z tej roli wyłamał i grał swoje. Chlał gorzałę, po pijaku Trabantem atakował tramwaje i donosił bezpiece na kolegów z teatru.

Po kiego grzyba nam ten Grzyb, zastanawiają się w TVP, próbując wymyślić dla niego jakiś możliwie czarny scenariusz. Być może niesłusznie. Może Grzyba nie trzeba wycinać, może lepiej go przewerbować, czyli odwrócić, żeby Grzyb donosił teraz telewizji publicznej na innych, np. na Nianię z TVN.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną