Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Sąd, osąd i samosąd

Z ulicy na ławę oskarżonych. Aktywistka Elżbieta Podleśna

„Najboleśniej odczułam to, że nikt z mediów z drugiej strony politycznej barykady nie ujął się wtedy za nami”. „Najboleśniej odczułam to, że nikt z mediów z drugiej strony politycznej barykady nie ujął się wtedy za nami”. Szymon Szymankiewicz
Rozmowa z Elżbietą Podleśną o tym, jak aktywny obywatel staje się podsądnym, oraz o kondycji mediów i sądów.
Elżbieta PodleśnaJan Bielecki/EAST NEWS Elżbieta Podleśna

MARTYNA BUNDA: – Zapadły pozytywne dla pani wyroki w ważnych, głośnych i znanych publicznie sprawach. W styczniu – Tęczowa Maryjka i uniewinnienie w drugiej instancji, w marcu – niespodziewany zwrot akcji w sprawie o napis „PiS = PZPR” zmywalną farbą, gdzie po skardze kasacyjnej Zbigniewa Ziobry Sąd Najwyższy uniewinnił panią, a nie zaostrzył wyrok, jak chciał prokurator generalny. Potem kwietniowy werdykt Sądu Okręgowego w Warszawie nakazujący Telewizji Polskiej przeprosiny za upublicznienie wizerunków i danych personalnych 10 osób, które rzekomo napadły na Magdalenę Ogórek…
ELŻBIETA PODLEŚNA: – …z których to 10 osób dwóch w ogóle nie było pod budynkiem Telewizji w momencie, gdy Magdalena Ogórek go opuszczała… Historia z napisem „PiS = PZPR” pokazuje, że nie powinniśmy mieć złudzeń, w jakim państwie żyjemy.

Polityka 23.2022 (3366) z dnia 31.05.2022; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Sąd, osąd i samosąd"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >