Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Pełnosprawny

Pełnosprawny Michał. Urodził się bez dłoni i stóp

Michał Chrobak ze swoim psem opiekunem. Michał Chrobak ze swoim psem opiekunem. Norbert Frątczak / Polityka
Michałowi niczego w życiu nie brakuje, nawet tych stóp i dłoni, bez których się urodził. Nie przeszkadza mu to w codziennym funkcjonowaniu, pracy i pasjach.
Michał Chrobak z babcią Ireną w 2011 r.Tomasz Fritz/Agencja Wyborcza.pl Michał Chrobak z babcią Ireną w 2011 r.

Nigdy nie myślał, że w życiu ma łatwiej albo trudniej od innych. Ma jak ma. 27-letni Michał Chrobak z Bielska-Białej urodził się bez stóp i dłoni. Jego ręce kończą się na nadgarstkach, prawa noga jest nieco dłuższa od lewej. Żadna z kończyn nie wykształciła się w pełni.

Nie przeszkadza mu to jednak w codziennym funkcjonowaniu, pracy i pasjach. Kilkakrotnie zdobywał mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim osób niepełnosprawnych. Na początku czerwca udało mu się też pokonać pierwszy w życiu triathlon.

Bariery są w głowie

Zaczęli od wody – 475 m w Zalewie Beskidzkim w Osieku. Michał wystartował z pięciominutowym opóźnieniem, żeby nie blokować innych zawodników. Płynął bez protez, bo pół roku temu miał zabieg i jedna z nóg spuchła, przez co nie chciała się zmieścić do protezy pływackiej. Niby żadna różnica, ale przez to, że jedna z nóg jest dłuższa od drugiej, przy kraulu znosi go w prawo.

Później szybkie przebranie ze stroju kąpielowego na rowerowy, dokładne suszenie nóg, zakładanie protez i wejście na rower. Kikuty oparł na kierownicy i ruszył pokonać kolejne 20 km. To była najtrudniejsza część. Był stres, czy sprzęt podoła – rower ma zepsutą tylną piastę i nie działa przerzutka. Że Michał podoła, nie było wątpliwości. Na rowerze jeździ od zawsze, nie takie dystanse już pokonywał. Tyle że na trasie było sporo wzniesień, jedynka i dwójka nie działały, więc pod niektóre górki trzeba było rower wprowadzać.

Na koniec 4,5 km biegu. To pozwolono Michałowi zamienić na rolki. Kondycyjnie może i dałby radę, ale pewnie nie zmieściłby się w regulaminowym czasie 2 godzin i 20 minut. A tak udało się kilka minut przed. – Celem nie było wykręcenie jak najlepszego wyniku, tylko żeby udowodnić ludziom, że nawet bez pewnych części ciała da się to zrobić.

Polityka 28.2022 (3371) z dnia 05.07.2022; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Pełnosprawny"
Reklama