Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Przerwane porwanie

Przerwane porwanie: koszmar 14-latki z Poznania. „To już z nią zostanie”

Policjanci z wydziału kryminalnego sami uważają to, co się stało, za kuriozalne, absurdalne w brutalności i głupocie. Policjanci z wydziału kryminalnego sami uważają to, co się stało, za kuriozalne, absurdalne w brutalności i głupocie. Matryk Sroczyński
Tylko niesamowity zbieg okoliczności sprawił, że policji udało się przerwać udrękę 14-latki porwanej w Poznaniu przez matkę jej koleżanki. Było golenie głowy, przypalanie papierosami, gwałt. Co dalej by wymyśliła ta kobieta?
Andrzej Borowiak rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu: „… jeżeli chodzi o poziom brutalności w stosunku do przyczyny, to jest to niewspółmierne. Ta brutalność i zamysł, by w tak okrutny sposób zemścić się na dziecku, bo 14-latka to przecież jeszcze dziecko”.Krzysztof Kuczyk/Forum Andrzej Borowiak rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu: „… jeżeli chodzi o poziom brutalności w stosunku do przyczyny, to jest to niewspółmierne. Ta brutalność i zamysł, by w tak okrutny sposób zemścić się na dziecku, bo 14-latka to przecież jeszcze dziecko”.

Mama 14-letniej Kasi stała akurat na przystanku tramwajowym, gdy zadzwonił kolega córki. Był piątek, 22 lipca, koło godziny 15. Informacja, jaką jej przekazał, sprawiła, że kobieta aż się zachwiała i kurczowo chwyciła ogrodzenia oddzielającego przystanek od jezdni. Zauważyła to przejeżdżająca właśnie obok samochodem kobieta. Zatrzymała się, spytała, co się stało. Uprowadzili mi córkę – odpowiedziała niemal bez tchu mama Kasi. – Proszę wsiadać, zawiozę panią na policję. Przyjechały na komisariat policji Poznań Stare Miasto.

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Społeczeństwo; s. 35
Oryginalny tytuł tekstu: "Przerwane porwanie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >