Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Kundel na medal

Nierasowy, ale swój. W masie kundli każdy znajdzie psa dla siebie

W ostatnich latach mieszańce miewają swoje profile w mediach społecznościowych, goszczą w telewizjach śniadaniowych, a nawet na okładkach kolorowych magazynów. W ostatnich latach mieszańce miewają swoje profile w mediach społecznościowych, goszczą w telewizjach śniadaniowych, a nawet na okładkach kolorowych magazynów. Julia Zabrodzka
Obchodzony 25 października Dzień Kundelka można potraktować jako symbol zmian – po latach fascynacji wilczurami, jamnikami czy seterami coraz łaskawszym okiem spoglądamy na poczciwe mieszańce. I coraz chętniej je adoptujemy.
Anna i jej mąż Grzegorz z ich kundelkiem Nugatem odwiedzają dwa koty i ukochaną jamniczkę na cmentarzu dla zwierząt w Koniku Nowym.Julia Zabrodzka Anna i jej mąż Grzegorz z ich kundelkiem Nugatem odwiedzają dwa koty i ukochaną jamniczkę na cmentarzu dla zwierząt w Koniku Nowym.

W dzieciństwie lubiłam przeglądać książki o psach. Potrafiłam rozpoznawać poszczególne rasy. Mieliśmy co prawda kundelka, ale moje koleżanki marzyły głównie o psach rasowych. Jedna z nich, Agnieszka, miała border collie. To była totalna sensacja! – wspomina dietetyczka Katarzyna Błażejewska-Stuhr. – Moi synowie już się na to nie załapali. Ostatnio oglądaliśmy jakąś bajkę i padła w niej nazwa rasy psa. W ogóle nie wiedzieli, o co chodzi – dodaje. Obok niej na kanapie siedzą dwa mieszańce: kudłata Figa i nieduży Ray.

Polityka 43.2022 (3386) z dnia 18.10.2022; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Kundel na medal"
Reklama