Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Policja wzięła na cel nieuczciwych przewoźników „na aplikacje”. Na razie w Warszawie

W Polsce, a konkretnie w Warszawie, pierwsza tego typu aplikacja do przewozu osób (Uber) ruszyła w 2014 r. W Polsce, a konkretnie w Warszawie, pierwsza tego typu aplikacja do przewozu osób (Uber) ruszyła w 2014 r. Łukasz Głowała / Polityka
12 zatrzymanych kierowców, 13 odholowanych aut i 11 wniosków o ukaranie za prowadzenie bez uprawnień – to efekt nocnych akcji stołecznej policji przeciwko nieuczciwym przewoźnikom działającym przez aplikacje.

Wśród zatrzymanych byli tacy, którzy prowadzili pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Klientów wozili mimo sądowego zakazu. Posługiwali się fałszywymi prawami jazdy albo dokumentami pochodzącymi z przestępstwa. „Już w trzech pierwszych przypadkach kontrolowania kierowców i samochodów wykryliśmy fałszywe dokumenty i dowody rejestracyjne” – powiedział w rozmowie z RMF FM jeden z funkcjonariuszy.

Kierowcy działali jak „spółdzielnia”. Podzielili między siebie centrum stolicy i odpowiadali za zabieranie pasażerów z poszczególnych lokali. A raczej pasażerek, bo ich celem były najczęściej kompletnie pijane kobiety wychodzące z klubów. Niekiedy sami proponowali podwózkę.

Czytaj też: Kolejna napaść na Ukraińca w Polsce

Mandaty na prawie 8 tys. zł

W ciągu kilku nocy stołeczni funkcjonariusze wylegitymowali 189 osób oraz skontrolowali 177 pojazdów. Prócz trzeźwości przewoźników i sprawdzania ich licencji badali stan techniczny pojazdów i legalność pobytu na terenie RP. Efekt? 13 odholowanych aut, 11 wniosków o ukaranie i 12 zatrzymań (prawie wszystkie zatrzymane osoby to obcokrajowcy, głównie z Kaukazu i Azji Środkowej). Ponadto mundurowi wystawili wiele mandatów na łączną kwotę prawie 8 tys. zł.

Policja uznaje to za sukces. „Przeprowadzone działania przyniosły oczekiwany rezultat. Dodatkowo wzrosła świadomość kierowców trudniących się przewozem osób, głównie cudzoziemców, że znajdują się oni pod kontrolą i wszelkie popełniane przez nich przestępstwa i wykroczenia spotkają się z natychmiastową i nieuchronną reakcją Policji” – czytamy w komunikacie Komendy Stołecznej Policji.

Czytaj też: Akta Ubera. Politycy, lobbyści i długi ogon skandali

„Cały czas czuję jego rękę”

Przewozy zamawiane przez aplikacje zyskały popularność wraz z rozkwitem tzw. ekonomii współdzielenia. Bazuje ona na przekonaniu, że zamiast kupować (samochody, rowery, mieszkania), można wynająć, wypożyczyć, wspólnie użytkować. W kwestii transportu zyskało to nazwę MaaS (Mobility as a Service), czyli mobilności jako usługi.

W Polsce, a konkretnie w Warszawie, pierwsza tego typu aplikacja do przewozu osób (Uber) ruszyła w 2014 r. I podobnie jak w innych metropoliach na całym świecie nie obyło się bez protestów. Szczególnie ze strony taksówkarzy, których usługi, w porównaniu z aplikacją, stały się nagle drogie i mniej wygodne.

Z biegiem czasu na polskim rynku pojawiły się kolejne aplikacje. I odsłoniły inne, mniej przyjemne oblicze. „Cały czas czuję tę jego rękę, widzę jego twarz, jak zamykam oczy, i słyszę jego głos” – pisała w marcu 2022 r. na Facebooku kobieta, która doświadczyła molestowania podczas przejazdu.

Podobnych przypadków było znacznie więcej i stały się jednym z powodów policyjnych akcji jak ta w Warszawie w ostatnich dniach. Problem szybko nie zniknie, szczególnie że aplikacje, z racji ceny i wygody, nie tracą na popularności. Toteż policja, nie tylko stołeczna, zapowiedziała więcej podobnych działań w przyszłości.

Czytaj też: Uber ma kłopoty. Wielkie śledztwo obnaża nielegalne metody firmy

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną