Krok posłanki Hojarskiej
Żeby zdobyć ciekawy materiał i zadowolić nas – czytelników, reporterzy muszą dziś pokonać wszelkie możliwe granice, podejść do tematu naprawdę blisko.
Nie oszukujmy się, robota nie jest lekka – ostatnio fotoreporter „Faktu”, chcąc uchwycić ważny moment w polskiej polityce, musiał pójść za posłanką Hojarską aż do restauracyjnej toalety. Reporterski nos podpowiadał mu, że może zobaczyć coś ważnego, zwłaszcza że posłanka nie domknęła drzwi.

Posłanka Hojarska twierdzi, że fotoreporter wyjął aparat, wykonał jej zdjęcie oraz pobił ją. On utrzymuje, że to koledzy posłanki pobili jego, podczas gdy ona trzymała go za aparat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną