Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

O tym, co jest, tylko że nie ma

Fot. Wojciech Druszcz Fot. Wojciech Druszcz
W naszym życiu politycznym pojawia się coraz więcej rzeczy i zjawisk nieistniejących, których nie sposób pominąć, gdyż mimo że ich nie ma, są niezwykle ważne.

Weźmy na przykład sensacyjny list, którego ostatnio nie napisał premier Kaczyński do Donalda Tuska – list, kto wie, czy nie przełomowy, choćby dlatego, że został nie napisany i nie wysłany przez urzędującego szefa rządu do lidera największej partii opozycyjnej.

Listu premiera co prawda nie ma, ale bez wątpienia istnieje fakt nienapisania go przez Jarosława Kaczyńskiego i faktu tego nie może się on wyprzeć. Dlatego warto sobie postawić (albo nie) kilka pytań, np.: dlaczego właśnie tego listu premier nie napisał i dlaczego nie napisał go akurat teraz, chociaż miał na to tyle czasu? Jaki zamysł lub jego brak towarzyszył mu lub nie towarzyszył, co chciał w ten sposób dać lub nie dać do zrozumienia lub niezrozumienia? Jakich konkretnie słów w swoim liście nie użył, jakich konkluzji za pomocą tych słów nie zawarł, wreszcie jakich propozycji nie wystosował i o czym tak bardzo pragnął nie poinformować Tuska?

Donald Tusk potwierdził fakt nieotrzymania listu, a politycy PO nie kryją oburzenia prowokacyjną inicjatywą premiera. – To żenujące, z powodu nienapisania listu musimy domyślać się jego treści i odpowiadać na oskarżenia, które nawet nie padły. Tego rodzaju incydenty bardzo obniżają merytoryczny poziom politycznej debaty – mówi jeden z posłów PO.

Donald Tusk rozważa już podobno nienapisanie ostrej w tonie pisemnej odpowiedzi, która przygwoździ premiera, a wyborcom pokaże gotowość Platformy do twardej, ale merytorycznej konfrontacji z PiS.

WIĘCEJ:

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną