Esencja Smaku ***
Adres: Warszawa, ul. Odolańska 10

Jadąc Puławską, jest wąziutka i sympatyczna uliczka Odolańska. Tu w starej kamienicy znalazła miejsce Esencja Smaku. Ten lokal to realizacja marzeń dwojga młodych ludzi, którzy jeszcze do niedawna pracowali jako dziennikarze i designerzy. Mieszkając w pobliżu dzisiejszego miejsca pracy wiedzieli, że istnieje tu spora grupa potencjalnych klientów. Zaryzykowali inwestując w otwarcie restauracji. Po kilku miesiącach wydaje się, że odniosą sukces.

W pogodne dni na chodniku ustawiają dwa stoliki dla miłośników świeżego powietrza. Także z drugiej strony kamienicy, na podwóreczku, mogą zasiąść trzy czy cztery grupki łakomczuchów. Wewnątrz główna sala, dysponująca ośmioma stołami (a każdy inny, tak jak i siedziska, czyli krzesła lub kanapy) przywiezionymi - jak dzisiejsza moda każe - ze sklepów ze starymi meblami, przypomina salonik u cioci pełen domowego ciepła. Jest też mały pokoik wypełniony zabawkami i książeczkami dla dzieci. W Esencji bowiem najmłodsi klienci są mile widziani, a szef kuchni wymyśla dla nich na poczekaniu dania, uwzględniając indywidualne gusta.

Karta menu jest krótka, lecz za to co miesiąc inna. Kilka zup - my zjedliśmy bardzo dobry chłodnik (12 zł) i dashi (13 zł). O tej azjatyckiej zupce trzeba wygłosić pean: ostra, aromatyczna dzięki przyprawom z Dalekiego Wschodu i wabiąca smakiem morskich glonów, była pokazem umiejętności kucharza. Pieczona dorada (39 zł) ułożona na kopczyku warzyw przesiąknięta była zapachem mięty, wydobywającym się spośród marchewek. Nawiasem mówiąc, mięta jest chyba ulubionym ziołem Esencji. Twarożek z miętą i paluszkami podany jako przegryzka podczas lektury karty dań był nad wyraz przyjemny i zapowiadał różne niespodzianki. Schab w postaci wąskich pasków mięsa z cykorią, rukolą i śliwkami podany na żeliwnej patelni (34 zł) był też dobrym wyborem. Choć podobno polędwica wołowa jest nie gorsza.

Na deser wzięliśmy trio pod kruszonką (15 zł). Pod tą nazwą kryły się: maliny, czerwone porzeczki i czarne jagody zalane delikatną śmietanką i przysypane kruszonką, a następnie zapieczone. Proste i wspaniałe.Espresso (6 zł) i cappuccino (7 zł) - jak we Włoszech, co rzadkie w Warszawie.

O popularności młodego, bądź co bądź, lokalu świadczy fakt, że w nad wyraz upalne niedzielne popołudnie Esencja Smaku pełna była gości. Do sympatycznej kelnerki dołączyła właścicielka lokalu obsługując gości tak, jakby byli zaproszeni do jej własnego domu.

 

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną