Meta we wsi
Narcos po polsku, czyli jak Meksykanie produkowali narkotyki na Podlasiu. Szybko wpadli
Sąd
Szybko wpadli. Stają przed sądem w Białymstoku. Nic nie rozumieją, bo mówią tylko po hiszpańsku. Jest na sali tłumaczka, jednak ma trudności z przekładaniem zwrotów chemicznych. A proces, za sprawą pytań prokuratora, właśnie skręcił w kierunku ścisłej chemii. Benzylometyloketon i redukcyjne aminowanie, w którym przekształceniu ulega grupa karbohydowa – takie sprawy.
Z chemii mocna jest biegła policjantka z laboratorium kryminalistycznego w Łodzi. To znaczy czterej oskarżeni też są obeznani w reakcjach, ale nie wiedzą, o czym mowa. Amalgamat glinowo-rtęciowy. Skład sędziowski i adwokaci czują się zdezorientowani fachową chemią. Wodorek sodu, reduktory, metyloanaliza. Jeden z obrońców podnosi, że w takich warunkach – będąc zaskakiwanym wąską wiedzą – nie da się skutecznie bronić interesów klienta. Ergo – nie da się procedować prawa. Sąd się przychyla. Staje na tym, że biegła w ciągu półtora miesiąca rozwinie, a jednocześnie uprości przekaz ekspertyzy, zwiększając stopień zrozumiałości. Jest połowa stycznia 2026 r.
Orla
Bardzo schludna wieś. Cisza, a nawet pustka. Powolne, jednoosobowe spacery przez śnieg do sklepów spożywczych. Zameldowanych ponad 800 osób, na stałe mieszka około 500. Czasy internetowe, więc zażyłość umiarkowana – nie to co kiedyś. Dawno zniknęły kumoterskie posiadówki uliczne, na których omawiano wieś i świat. Nikt już nie wie nic o nikim, mówi pani K., taka smutna prawda.
Sąsiadka pani K., starsza osoba, sprawdza mróz w telefonie, chociaż ma termometr zaokienny. Panu M. tuje zasłaniały widok, bo porosły wysokie. Pani Z., emerytka, która nie rusza się z mieszkania, w życiu nie widziała Meksykanina w Orli. A Meksykanie od metamfetaminy mieszkali 15 m od pani Z.
Sondy uliczne: Jacy Meksykanie?