Jak adoptować dziecko?
Jak adoptować dziecko? Licz się z niespodziankami. To rodzicielstwo szczególnego ryzyka
Jest dobra wiadomość: adopcja działa. Z badań prowadzonych m.in. przez prof. Iwonę Wagner wynika, że dzieci adopcyjne, genetycznie inne od rodziców, po latach badań okazują się najbardziej podobne właśnie do nich. Mają podobny poziom rozwoju umysłowego, podobnie korzystają z kultury, osiągają podobny status społeczny, wyznają podobne wartości. W większości wypadków adopcja naprawia świat dziecka. Ale są też wiadomości złe: droga jest szczególnie wyboista, sukces niepewny, a systemowych rozwiązań, państwowej woli asekurowania ryzyka – brak. I nie zmierzamy ku lepszemu.
Krok pierwszy: wybierz ośrodek
Gdy w 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała, jak działają systemy adopcyjne w Polsce, napisano całą listę spraw do zmiany. Wszystkie są aktualne. Począwszy od kwestii podstawowej, czyli działania ośrodków adopcyjnych.
Z ośrodkami chodzi o to, żeby para potencjalnych rodziców adopcyjnych (bądź osoba samotna) została kompetentnie oceniona i przeszkolona; tak, żeby dzieci trafiły w odpowiednie miejsce, a rodzice wiedzieli, czego się spodziewać i jak sobie radzić.
W 2012 r. państwo podeszło do reformy systemu adopcji, w ramach której skonsolidowano ośrodki, żeby je sprofesjonalizować; z ponad stu zrobiło się ponad 60 i na tym się skończyło. Nie udała się choćby próba wprowadzenia standardów, jakimi powinny się kierować ośrodkowe komisje, wybierając rodziców dla czekających dzieci. W teorii o tym, kto nadaje się na rodzica i jakie dziecko trafi do jakiego domu, decyduje właśnie komisja, ale w praktyce są to na przykład dwie młode stażem i wiekiem pracownice ośrodka. Pozbawione oparcia w systemie – często same próbują tworzyć jakieś kryteria. NIK wskazywał na przykład egzekwowanie od kandydatów absurdalnych dokumentów.