Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Jak adoptować dziecko?

Jak adoptować dziecko? Licz się z niespodziankami. To rodzicielstwo szczególnego ryzyka

Na liście dzieci czekających na adopcję już dziś figuruje ponad 2 tys. dzieci. Na liście dzieci czekających na adopcję już dziś figuruje ponad 2 tys. dzieci. Anatol Chomicz / Forum
Z perspektywy nauki adopcja jest jedną z najbardziej skutecznych form wsparcia dziecka. Z perspektywy praktyki procesem pełnym luk, uznaniowości i ryzyka.
Na 619 dzieci przebywających w DPS, których rodzice są pozbawieni władzy rodzicielskiej i które powinny były trafić do adopcji, tylko 282 figuruje w bazach ośrodków adopcyjnych.Marta Frej Na 619 dzieci przebywających w DPS, których rodzice są pozbawieni władzy rodzicielskiej i które powinny były trafić do adopcji, tylko 282 figuruje w bazach ośrodków adopcyjnych.

Jest dobra wiadomość: adopcja działa. Z badań prowadzonych m.in. przez prof. Iwonę Wagner wynika, że dzieci adopcyjne, genetycznie inne od rodziców, po latach badań okazują się najbardziej podobne właśnie do nich. Mają podobny poziom rozwoju umysłowego, podobnie korzystają z kultury, osiągają podobny status społeczny, wyznają podobne wartości. W większości wypadków adopcja naprawia świat dziecka. Ale są też wiadomości złe: droga jest szczególnie wyboista, sukces niepewny, a systemowych rozwiązań, państwowej woli asekurowania ryzyka – brak. I nie zmierzamy ku lepszemu.

Krok pierwszy: wybierz ośrodek

Gdy w 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała, jak działają systemy adopcyjne w Polsce, napisano całą listę spraw do zmiany. Wszystkie są aktualne. Począwszy od kwestii podstawowej, czyli działania ośrodków adopcyjnych.

Z ośrodkami chodzi o to, żeby para potencjalnych rodziców adopcyjnych (bądź osoba samotna) została kompetentnie oceniona i przeszkolona; tak, żeby dzieci trafiły w odpowiednie miejsce, a rodzice wiedzieli, czego się spodziewać i jak sobie radzić.

W 2012 r. państwo podeszło do reformy systemu adopcji, w ramach której skonsolidowano ośrodki, żeby je sprofesjonalizować; z ponad stu zrobiło się ponad 60 i na tym się skończyło. Nie udała się choćby próba wprowadzenia standardów, jakimi powinny się kierować ośrodkowe komisje, wybierając rodziców dla czekających dzieci. W teorii o tym, kto nadaje się na rodzica i jakie dziecko trafi do jakiego domu, decyduje właśnie komisja, ale w praktyce są to na przykład dwie młode stażem i wiekiem pracownice ośrodka. Pozbawione oparcia w systemie – często same próbują tworzyć jakieś kryteria. NIK wskazywał na przykład egzekwowanie od kandydatów absurdalnych dokumentów.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak adoptować dziecko?"
Reklama