Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Czarny sen Różowej Pantery

Gang Różowej Pantery. Kradli diamenty, wpadli przez czapkę. Do Warszawy też dotarli

Preferuj w Google
6 czerwca 2025 r. gang wykradł z salonu jubilerskiego w Hotelu Ritz w Lizbonie złotą biżuterię i zegarki wartości 1 mln euro – zapis z monitoringu. 6 czerwca 2025 r. gang wykradł z salonu jubilerskiego w Hotelu Ritz w Lizbonie złotą biżuterię i zegarki wartości 1 mln euro – zapis z monitoringu. DP
O tym, jak do Warszawy przyjechał słynny serbski Gang Różowej Pantery i jak się na tym sparzył.
30 grudnia 2024 r. gang napadł na sklep jubilerski Kruka, Rolexa i Cartiera w Galerii Westfield w Warszawie – zapis z monitoringu.KSP 30 grudnia 2024 r. gang napadł na sklep jubilerski Kruka, Rolexa i Cartiera w Galerii Westfield w Warszawie – zapis z monitoringu.

Nie dajcie się zwieść infantylnej nazwie. Różowa Pantera to najsłynniejsza na świecie grupa specjalizująca się w rabunkach luksusowej biżuterii. A jednocześnie najbardziej tajemnicza. Mimo że działa od lat, niewiele o niej wiadomo. Jej wyczyny są spektakularne i niezwykle zuchwałe. Jak w Dubaju, gdzie dwoma samochodami rabusie wjechali z impetem do środka luksusowego centrum handlowego, taranując szklaną ścianę. I wbili się jednym z nich wprost do sklepu jubilerskiego. Gazem łzawiącym obezwładnili ochroniarza i młotkami rozwalili pancerne szyby gablot z biżuterią.

To ich modus operandi. Napad w Dubaju trwał 50 sekund. Ich łup wyceniono na 11 mln euro. To była ich pierwsza akcja. Potem było Tokio i kradzież naszyjnika zwanego Hrabiną z Vendome. Złożony ze 116 diamentów, z wielkim 125-karatowym diamentem pośrodku, był wyceniany na 31 mln dol. W centrum Paryża ukradli biżuterię wartą – jak wyceniono – 85 mln euro. W Londynie z salonu jubilerskiego sieci Graff przy New Bond Street w luksusowej dzielnicy May Fair zrabowali diamenty o wartości 23 mln funtów. Pierścionek z tego napadu, z niebieskim diamentem o wartości 55 tys. dol., policjanci znaleźli podczas przeszukania w jednym z domów, w którym sprawcy mieli przebywać. Był w pudełku z kremem do twarzy. To wtedy media ochrzciły ich Gangiem Różowej Pantery, nawiązując do filmu z inspektorem Clouseau, w którym był pokazany taki sam trik.

Ich znakiem rozpoznawczym jest bardzo dobry kamuflaż, odpowiedni do miejsca wybranego na skok. Oryginalne, niekiedy wręcz genialne w swej prostocie pomysły, krótki czas akcji, unikanie zbędnej przemocy i wykorzystywanie nietypowych środków ucieczki. Na przykład do sklepu jubilerskiego w Saint-Tropez weszli ubrani jak turyści, w kwiecistych koszulach. Po kradzieży – jak James Bond – uciekli motorówką.

Polityka 31.2026 (3575) z dnia 28.07.2026; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarny sen Różowej Pantery"
Reklama