Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Wygryzanie chomika

Chomik europejski kontra deweloperzy. Czy pożyteczne zwierzę przegra? W Lublinie już go właściwie zaorali

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Chomik europejski. Chomik europejski. Erni / Shutterstock
Jak na chomika jest całkiem spory. W oczach deweloperów, którzy próbują zabudować jego siedliska, niemal ogromny. Czy chomik europejski ostatecznie przegra z rynkiem mieszkaniowym?
Górki Czechowskie w Lublinie. Ma tu powstać małe miasto na kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Zabudowa spowoduje utratę naturalnego rezerwuaru roślin i zwierząt.Jakub Orzechowski/Agencja Wyborcza.pl Górki Czechowskie w Lublinie. Ma tu powstać małe miasto na kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Zabudowa spowoduje utratę naturalnego rezerwuaru roślin i zwierząt.

Z ministerialnej strony „Edukacja ekologiczna” można się dowiedzieć, że chomiki europejskie osiągają nawet 30 cm długości. Żyją w norach, gdzie mają wyścielone miękkimi roślinami gniazdo, z którego odchodzą korytarze służące za spiżarnie. Dzięki tym norom i korytarzom napowietrzają i mieszają glebę, zwiększając w niej ilość próchnicy. W korytarzach, których już nie używają, gromadzi się woda, czyli dbają o małą retencję. Okazuje się też, że zjadają szkodliwe dla upraw chrząszcze i ślimaki. A w dodatku to gatunek parasolowy – jego obecność zapewnia ochronę dużej liczbie innych gatunków.

Słowem chomik to jedna z istotnych składowych tak modnej dzisiaj i odmienianej przez wszystkie przypadki bioróżnorodności. Problem zaczyna się wtedy, kiedy bioróżnorodność staje na drodze pieniądzom.

Najgłośniejszym polem bitwy o chomika są dziś Górki Czechowskie i trawiaste enklawy wśród okolicznych osiedli w Lublinie, gdzie aktywiści zderzyli się z deweloperem i władzami miasta. W tym zderzeniu przegrany jest nie tylko chomik, ale i mieszkańcy, którzy broniąc jego siedlisk przed zabudową, jednocześnie walczą o zieleń dla siebie.

Od osób zaangażowanych w obronę lubelskich chomików można usłyszeć, że obnaża ona stan polskiej demokracji – bo nie słucha się argumentów tych, którzy poważnie traktują słowa o wspólnym dobru. Najważniejszy jest zysk albo rozmach, który dobrze wygląda w kampanii wyborczej.

Górki przez wiele lat po wojnie wykorzystywało wojsko – jako poligon. Pod koniec lat 90. XX w. Agencja Mienia Wojskowego zdecydowała o jego sprzedaży. Górki kupiła kielecka spółka Echo Investment, znana głównie z budowy galerii handlowych. Cena: 12,2 mln zł. Wcześniej AMW zaproponowała kupno tego terenu miastu, ale ówczesny prezydent Lublina nie był zainteresowany.

Polityka 42.2026 (3586) z dnia 13.10.2026; Społeczeństwo; s. 29
Oryginalny tytuł tekstu: "Wygryzanie chomika"
Reklama