Obraz żywo odebrany
Generalnie sztuka jest dla wszystkich ludzi, ale – jak się okazuje – nie każda sztuka jest dla każdego człowieka.

Prasa doniosła właśnie, że gdy premier Tusk wpadł do Gdańska zobaczyć zbiór cennych płócien mistrzów flamandzkich, wystawionych w tamtejszym Muzeum Narodowym, najciekawszy obraz przed nim schowano. Obrazem tym była inscenizacja pracowni malarskiej z epoki z dwiema żywymi, nagimi niewiastami na sofie, przesłoniętymi niedbale jakimś prześcieradłem.

Powody ukrycia obu pań przez kierownictwo placówki nie są jasne. Być może uznano, że nie ma sensu zawracać panu premierowi głowy ciałami, które nie są ciałami z epoki, ale tylko ich współczesnymi kopiami – może i niezłymi, ale jednak nie tak malowniczymi jak flamandzkie oryginały?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną