Afganistan-tour, czyli turystyka ekstremalna

Kabul all inclusive
Afgańska pieczątka w paszporcie to upragnione trofeum dla tych, którzy widzieli już wszystko. Chętnych na wycieczkę nie brakuje.
Gideon Tsang/Flickr CC by SA

To było dwa lata temu, w centrum Kabulu. Wysoki mur, kamery i strażnik z AK 47 odgradzały zamieniony w twierdzę dom od kabulskiej ulicy. Był środek nocy i gdyby nie generator, trzeba by rozmawiać po ciemku, siedząc na dywanie w patio. – Matthew Leeming z Londynu, zajmuję się turystyką – przedstawił się z angielską flegmą szczupły brunet, którego przywiozła z lotniska terenowa Toyota. – Polacy? Znam Radka Sikorskiego z Oksfordu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną