Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Koniec przecieków

Afgańskie raporty w Internecie

To już nie przeciek, to powódź. Ponad 90 tys. raportów z pola walki w Afganistanie z lat 2004-2009 trafiło do Internetu.

Materiały – objęte w większości klauzulą „ściśle tajne” – pokazują brzydkie, za to prawdziwe oblicze wojny: działalność amerykańskiego komanda, które eliminuje talibskich przywódców; awarie samolotów bezzałogowych i ryzykowne misje w celu ich odzyskania; ataki rebeliantów, którzy strącają NATO-wskie helikoptery za pomocą zaawansowanych rakiet z czujnikami ciepła i systematyczną pomoc, jakiej udziela talibom pakistański wywiad.

Biały Dom już potępił publikację raportów, twierdząc, że zagraża ona bezpieczeństwu żołnierzy. Nade wszystko zagraża jednak politycznej pozycji prezydenta USA – z perspektywy żołnierza wojna wygląda znacznie gorzej, niż malują ją politycy, a szanse na zwycięstwo w Afganistanie zdają się jeszcze mniejsze niż niewidoczny cień optymizmu na niedawnej konferencji w Kabulu. Nie tylko Barack Obama będzie miał po wakacjach kłopot z przekonaniem wyborców do poparcia dalszej obecności wojskowej w Afganistanie.

Jedno jest pewne: czasy przecieków minęły bezpowrotnie. Kiedyś ujawnienie państwowych sekretów wymagało cywilnej odwagi – obieg papierowych dokumentów był ograniczony, więc autor przecieku mógł być pewien wykrycia i musiał mieć przekonujący motyw, jeśli chciał uniknąć więzienia. Dziś tajemnice upublicznia się już anonimowo i hurtem – raporty afgańskie ujawnił serwis WikiLeaks, specjalizujący się w publikacji zastrzeżonych akt. Dla jego twórców wystarczającym motywem jest sam fakt nałożenia tajemnicy.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Spluwa i szajba. W USA to jak nieuleczalna choroba

Zamiłowanie Ameryki do broni to choroba, na którą nikt mądry nie wynalazł lekarstwa – zresztą chora uporczywie odmawia leczenia. Czy uczniowie „maszerujący o swoje życie” przekonają ją, by podjęła terapię?

Artur Domosławski
10.04.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną