Kambodża odżywa dzięki turystom

Kamienie zbudzone do życia
Kambodża po latach rozlicza się z krwawą przeszłością. W pogrążonym w nędzy kraju mało kto pamięta, że tysiąc lat temu powstała tu jedna z najwspanialszych na ziemi cywilizacji.
Angkor Wat - największa ze świątyń Angkoru. W ubiegłym roku obejrzało ją 4 mln turystów
thousandwonders/Tumblr

Angkor Wat - największa ze świątyń Angkoru. W ubiegłym roku obejrzało ją 4 mln turystów

Z królem Kambodży Norodomem Sihamonim najlepiej rozmawiać po czesku. Jest to język jego szczęśliwej młodości, jeden z czterech, którymi biegle włada. Jego ojciec Norodom Sihanouk był chyba jedyną na świecie koronowaną głową zarażoną bakcylem komunizmu. Gdy Sihamoni, jedyne dziecko z prawego łoża, ukończył dziewięć lat, rodzice wysłali go do Czechosłowacji. Było to w 1962 r. Po maturze królewicz został w Pradze, studiując balet i choreografię na tamtejszej Akademii Muzycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną