Polak dla Indian: historia pewnego pomnika

Szalony Koń Szalonego Polaka
„Aby świat wiedział, że czerwony człowiek też miał swoich bohaterów” – tak się zaczęła historia budowy największego pomnika świata. Prace nad nim rozpoczął Korczak Ziółkowski – Amerykanin polskiego pochodzenia – spełniając życzenie Indian z Dakoty Południowej.
Tak ma wyglądać posąg Szalonego Konia, w tle wyrzeźbiona w skale głowa wodza Siuksów.
Nik Wheeler/Corbis

Tak ma wyglądać posąg Szalonego Konia, w tle wyrzeźbiona w skale głowa wodza Siuksów.

Gdy się już dotrze w pobliże masywu Black Hills, można zobaczyć dwie gigantyczne rzeźby. Oddalone od siebie zaledwie o kilkanaście kilometrów, przedstawiają dwa odrębne światy i idee. Mount Rushmore, z twarzami czterech amerykańskich prezydentów, jest symbolem amerykańskiej demokracji. Góra Thunderhead, z jeźdźcem na pędzącym koniu, jest dziesięciokrotnie większą ikoną, upamiętniającą tradycje i dziedzictwo kulturowe Indian Ameryki Północnej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną