Moskwa: Kto stoi za zamachem?

Kaukaski odruch
Zamach na lotnisku pod Moskwą przypomniał, jak bardzo Rosja jest narażona na ataki terrorystów. I że marnie radzi sobie z sytuacją na Kaukazie Północnym.

Rosyjscy śledczy - nawet bez twardych dowodów, potwierdzających pochodzenie zamachowca-samobójcy, który w poniedziałkowe popołudnie wysadził się wśród oczekujących w hali przylotów lotniska Domodiedowo - wskazują na Kaukaz Północny. Ich zdaniem tam trzeba szukać zleceniodawców i organizatorów eksplozji. W ostatnich latach islamiści z północnokaukaskich republik, przede wszystkim z Dagestanu, Inguszetii i Czeczenii, stali za prawie wszystkimi większymi zamachami terrorystycznymi w Rosji: szkoła w Biesłanie, teatr na Dubrowce, kilkukrotnie moskiewskie metro.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną