Egipt – czy armia zaprowadzi demokracje

Rewolucja zakłada mundur
Hosni Mubarak oddał władzę. Zanim Egipcjanie wybiorą jego następcę, kraj musi przetrwać półroczne rządy generałów. Od nich zależy dziś kształt przyszłej demokracji.
Mubarak ustąpił, ale rewolucja polityczna dopiero się zaczyna.
Dylan Martinez/Reuters/Forum

Mubarak ustąpił, ale rewolucja polityczna dopiero się zaczyna.

Gdy w piątek po południu Omar Sulejman oznajmił ustąpienie Hosniego Mubaraka, przez plac Tahrir przeszło westchnienie ulgi. Godzinę wcześniej uparty dyktator opuścił Kair i przez chwilę zdawało się, że umyka tylko demonstrantom idącym na pałac, a reżim pod kontrolą szefa bezpieki podejmie próbę zakończenia rewolucji siłą. Ale nic takiego się nie stało. Sulejman, który trzy dni wcześniej groził rodakom stanem wojennym, ogłaszał również własną dymisję: Mubarak przekazał władzę nie jemu, tylko Najwyższej Radzie Wojskowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną