Cena sprzeciwu
W grudniu 1991 r. w pierwszej turze wyborów parlamentarnych aż 47 proc. głosów uzyskał Islamski Front Zbawienia, partia muzułmańskich fundamentalistów.

I trudno się dziwić tak dobremu wynikowi Frontu, skoro rząd latami tłumił wszelką opozycję, a na kontestację polityczną pozwalał jedynie w meczetach. Zniecierpliwiona armia unieważniła wybory, rządy przejęła pięcioosobowa rada, wprowadzono stan wyjątkowy, zdelegalizowano Islamski Front Zbawienia, jego charyzmatycznych liderów bez wyroków na lata wsadzono do więzień.

Populistyczne hasła Frontu natychmiast podchwyciły rozmaite ugrupowania zbrojne, często bez żadnej wizji politycznej, powodowane tylko religijną egzaltacją czy chęcią wzbogacenia się.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną