Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Niech Pakistan się wytłumaczy

Do pytania o Pakistan – Salman Rushdie

Osama bin Laden poniósł śmierć w noc Walpurgi, noc ognisk i czarnych sabatów - napisał hinduski pisarz Salman Rushdie, słynny autor „Szatańskich wersetów”. Wielu z nas nie wierzyło – pisze Rushdie - że bin Laden żyje w jakiejś niegościnnej jaskini, żywiąc się korzonkami i owadami, gdzieś na porowatej granicy pakistańsko afgańskiej.

I cóż się okazuje? „Osama bin Laden, najbardziej poszukiwany człowiek na całym świecie, mieszkał sobie w luksusowych warunkach w odległości 80 mil od pakistańskiej stolicy Islamabad, przy nieutwardzonej drodze w odległości 750 metrów od akademii wojskowej w Abbottabad, która jest odpowiednikiem amerykańskiej akademii wojskowej w West Point czy brytyjskiej w Sandhurst. W zmilitaryzowanej dzielnicy, gdzie posterunki wojskowe stoją na każdym rogu ulicy. I my mamy uwierzyć, że Pakistan nie wiedział że on tam jest, chociaż dowodził tam al Kaidą, z kurierami krążącymi tam i z powrotem, przez pięć lat?! Że ani pakistańskie wojsko, ani służby specjalne, ani władze cywilne nie zrobiły nic, aby ułatwić mu pobyt w Abbottabadzie?”

W tych warunkach stara wymówka: „Co, my? Nie wiedzieliśmy o niczym!” już naprawdę nikogo nie przekona – dowodzi Rushdie. Nie może przekonać takich krajów jak Stany Zjednoczone, które uparcie traktowały Pakistan jako sojusznika, mimo że od dawna zdawały sobie sprawę z podwójnej gry, uprawianej przez Pakistan.

Świat, który szykuje się obecnie, by dać odpór przewidywanej, odwetowej fali terroru, powinien zażądać od Pakistanu odpowiedzi na wszystkie ważne pytania. A jeśli Pakistan odpowiedzi nie udzieli, może czas byłby uznać go za państwo terrorystyczne i wygnać go z międzynarodowej społeczności.

 

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną