Europa się buntuje

Oburzeni krzyczą: basta!
Widmo buntu krąży po Europie. Wrze w Hiszpanii, Grecji, Portugalii. Zbuntowani Hiszpanie nazwali się Ruchem Oburzonych.
Miasteczko Oburzonych w Madrycie. Może zostać tu na długo.
Alberto Martin/EFE/Forum

Miasteczko Oburzonych w Madrycie. Może zostać tu na długo.

Wyszli na ulice Madrytu, Barcelony, Walencji i kilkudziesięciu innych miast dwa tygodnie temu. Rozbili namioty, wywiesili transparenty: praca dla młodych, precz ze skorumpowanymi politykami. I hasła: jesteśmy ludźmi bez przyszłości, bez domu, bez emerytury. To ostatnie jest sygnałem, że protestują nie tylko młodzi, choć najbardziej widoczni są właśnie oni. Na początku próbuje ich usuwać policja. Następnego dnia na place przychodzi ich jeszcze więcej.

Detonatorem buntu była ustawa – przyjęta przez główne partie – w której mówi się o ochronie własności intelektualnej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną