Porzucone żony polityków

Wierne zdradzone
Dominique Strauss-Kahn stracił wszystko, ale nie żonę. Mimo kolejnej zdrady Anne Sinclair organizuje mu obronę i zapewnia o jego niewinności. Jak wiele zdradzonych żon polityków.
„Polityk musi być uwodzicielem”– mówiła Anne Sinclair o swoim mężu.
Mousse/ABACAPRESS.COM/EAST NEWS

„Polityk musi być uwodzicielem”– mówiła Anne Sinclair o swoim mężu.

Silda Spitzer wybaczyła mężowi luksusowe prostytutki.
Shannon Stapleton/Reuters/Forum

Silda Spitzer wybaczyła mężowi luksusowe prostytutki.

Hillary Clinton twierdziła, że afera z Monica Lewinsky to polityczny spisek.
David Hume Kennerly/Getty Images/Flash Press Media

Hillary Clinton twierdziła, że afera z Monica Lewinsky to polityczny spisek.

Arnold Schwarzenegger nie powiedział żonie o nieślubnym dziecku sprzed 14 lat.
Pascal Deschamps/Reuters/Forum

Arnold Schwarzenegger nie powiedział żonie o nieślubnym dziecku sprzed 14 lat.

Ani przez chwilę nie wierzę w zarzuty stawiane mojemu mężowi. Nie mam wątpliwości, że zostanie z nich oczyszczony” – komunikat tej treści wydała jeszcze w dzień aresztowania swojego męża. Anne Sinclair nie tylko wierzy w niewinność Dominique’a Strauss-Kahna, ale postawiła na nią duże pieniądze: to ona wyłożyła 1 mln dol. kaucji i kolejne 5 mln w poręczeniach, ona płaci 200 tys. dol. miesięcznie za prywatny dozór i 50 tys. za wynajem domu na Manhattanie, ona opłaca mężowi prawników, którzy wybronili Michaela Jacksona z zarzutu pedofilii, i detektywów, którzy zbierają dowody przeciwko oskarżycielce. Gdyby nie żona, Strauss-Kahn siedziałby dalej w areszcie na Rickers Island.

O tym, że nadciągają kłopoty, Sinclair dowiedziała się jeszcze przed aresztowaniem. Strauss-Kahn zadzwonił do niej z taksówki w drodze na lotnisko, mówiąc, że ma poważny problem. Raczej nie wspomniał o seksie oralnym z pokojówką ani o tym, że poprzedniego wieczoru usiłował zaprosić do pokoju dwie recepcjonistki. Ani jedno, ani drugie Sinclair pewnie by nie zdziwiło – szokiem było aresztowanie i zarzut gwałtu. Mimo to nie straciła zimnej krwi: skrzyknęła doradców od piaru, jeszcze z Paryża zamówiła prawników, do Nowego Jorku przyjechała dopiero na drugie przesłuchanie. Z ławy oskarżonych wdzięczny mąż posłał jej całusa – jakby niczego nie musiał wyjaśniać, za nic przepraszać.

Gubernatorzy bez hamulców

„On nie pamięta nawet ich imion, jeśli w ogóle je znał” – rzuciła kiedyś Bernadette Chirac. Niewierność byłego prezydenta była w Paryżu tajemnicą poliszynela, własne otoczenie przezywało go „trzy minuty razem z prysznicem”. W libertyńskiej Francji akceptację dla rozwiązłości polityków uważa się za relikt monarchii, gdy jurność króla była świadectwem jego siły. W ślad za tym postawę zdradzanych żon można porównać do zachowania królowych, które tolerowały nałożnice, dopóki te nie zagrażały ich pozycji jako prawowitych małżonek. Można by sądzić, że w purytańskiej Ameryce, gdzie lubieżników wsadza się do więzień, ich małżonki będą zachowywać się inaczej. Nic bardziej błędnego.

Gdy nowojorski sędzia zwalniał Strauss-Kahna z aresztu, w Los Angeles gruchnęła inna, nie mniej sensacyjna wiadomość: Arnold Schwarzenegger, do niedawna gubernator Kalifornii, przyznał, że ma 14-letnie dziecko z byłą pomocą domową. Maria Shriver odkryła owoc miłości swojego męża dopiero w styczniu tego roku – kochankę wyrzuciła z pracy, a sama spakowała walizki i wyprowadziła się z rodzinnego domu. Gdy wiadomość o dziecku wyciekła do mediów, małżonkowie wnieśli o separację po 25 latach małżeństwa. Schwarzenegger wstrzymał swój powrót do Hollywood, a Shriver szuka podobno innych nieślubnych dzieci męża i wniesie niebawem o rozwód.

To samo zrobiła dwa lata temu żona gubernatora Karoliny Południowej Marka Sanforda, gdy media odkryły, że zamiast na wycieczkę w Appalachy pojechał do kochanki w Argentynie. Po powrocie płaczliwy Sanford urządził konferencję prasową, podczas której opowiedział narodowi o swojej miłości do obu kobiet. Ponieważ gubernator nie umiał wyrzec się kochanki, żona wystąpiła o rozwód. Jenny Sanford zebrała mnóstwo pochwał, bo w Ameryce była wówczas wyjątkiem: za oceanem żony polityków prawie nigdy nie odcinają się od zdradzających mężów. Reguła jest odwrotna: zwykle im wybaczają, biorąc na siebie część winy i całe upokorzenie.

Jak Silda Wall Spitzer, żona gubernatora stanu Nowy Jork, która w 2008 r. stała obok męża, gdy ten ogłaszał, że zdradzał ją z tuzinem prostytutek. Eliot Spitzer zrobił karierę jako nieugięty prokurator okręgowy i pogromca bossów z Wall Street, wróżono mu prezydenturę, dopóki FBI nie nagrała, jak zamawia panienki w ekskluzywnej agencji towarzyskiej. Tak jak Strauss-Kahna przeprowadzono w kajdankach przed fotografami, tak Spitzer musiał sam się upokorzyć, publicznie wyznając winę. W Ameryce każdy zdradzający polityk musi to zrobić, a obecność skrzywdzonej żony ocaliła już niejedną karierę – w myśl zasady, że skoro ona mu wybaczyła, to wyborcy też to zrobią.

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną