Syryjska niemoc
Demokratyczne protesty w Syrii nie mogą osiągnąć masy krytycznej, odpowiednio dużej, by wstrząsnąć reżimem Baszara Asada. Siły wierne prezydentowi pod hasłem walki z islamistami i terrorystami brutalnie tłumią każdy przejaw buntu.
MUSTAFA OZER/AFP/EAST NEWS

Ostatnio podczas natarcia na 40-tysięczne Dżisr Szugur przy granicy z Turcją użyto helikopterów oraz około dwustu czołgów i pojazdów opancerzonych. Tak jak wcześniej w Darze i Homsie, wojskowi snajperzy strzelali do demonstrantów, po zdobyciu miasta polowano na podejrzanych o nieposłuszeństwo, burzono domy, w okolicznych wsiach niszczono uprawy i zabijano inwentarz. Z relacji świadków wieje grozą, twierdzą oni, że żołnierze masowo gwałcili kobiety, ci, którzy nie wykonywali rozkazów, byli rozstrzeliwani, wielu zdezerterowało.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną