Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Grecka stypa

Policja pacyfikuje demonstrantów w Atenach. Policja pacyfikuje demonstrantów w Atenach. LOUISA GOULIAMAKI/AP / EAST NEWS
Unia Europejska jest gotowa przyznać Grecji 120 mld euro dodatkowej pomocy, by uchronić ją przed bankructwem. Angela Merkel do końca stawiała opór i nalegała, by część kosztów nowego pakietu przerzucić na prywatnych wierzycieli Grecji, zmuszając ich do przedłużenia terminu wykupu posiadanych obligacji.

Ale Nicolas Sarkozy, popierany wyjątkowo przez Europejski Bank Centralny, nie chciał o tym słyszeć. Po piątkowej wizycie prezydenta Francji w Berlinie kanclerz Niemiec musiała przystać na dobrowolny udział prywatnych wierzycieli: banki mogą zobowiązać się, że po wykupie starych greckich obligacji kupią nowe. Ale nie muszą.

Gdy Merkel i Sarkozy kłócili się w Berlinie, na ulicach Aten policja odpierała kolejną falę gwałtownych demonstracji przeciwko cięciom wymaganym przez Unię w zamian za nową pomoc. Grecja ma nie tylko dalej obniżać płace i zwalniać urzędników, ale także sprzedać majątek publiczny o wartości 50 mld euro. By dostać na to zgodę parlamentu, premier Jeorjos Papandreu musiał zwolnić swojego ministra finansów i zastąpić go populistą Evangelosem Venizelosem. W niedzielę nowy minister próbował przekonać unijnych kolegów, że wykona oszczędności obiecane przez poprzednika w zamian za 110 mld euro z poprzedniego pakietu.

Ale w to w Europie mało kto już wierzy, podobnie jak w przełom na szczycie przywódców Unii w przyszły weekend. W ciągu dwuletniego kryzysu strefa euro raz po raz reagowała za późno, a gdy już to robiła, uchylała się od zdecydowanych posunięć. Za każdym razem paraliż decyzyjny i konflikt interesów sprawiał, że wybierała kroki krótkowzroczne, obliczone na przeczekanie bieżących kłopotów, a nie rozwiązanie problemu leżącego u źródeł. Dziś ten problem, czyli faktyczna niewypłacalność Grecji, jest już tak duży, że nie sposób mu zaradzić bez wyproszenia Greków z unii walutowej. Ale na to też nie ma zgody.

Polityka 26.2011 (2813) z dnia 20.06.2011; Flesz. Świat; s. 10
Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

„Niewyczerpany żart”. Kultowa powieść w słabym przekładzie

„Niewyczerpany żart”, legendarna powieść Davida Fostera Wallace’a, wreszcie i u nas. Wyobraźnia i przenikliwość pisarza robią wrażenie, ale polski przekład nie brzmi przekonująco.

Justyna Sobolewska
26.09.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną