Proces Poczobuta: niewinny

Reżim przyparty do muru
Andrzej Poczobut nie pójdzie do więzienia ani nie zostanie posłany do kolonii karnej.

Sąd w Grodnie skazał Poczobuta, dziennikarza, korespondenta GW  i działacza Związku Polaków na Białorusi, na trzy lata w zawieszeniu. Zapewne nie dlatego, że zabrakło dostatecznie obciążających dowodów jego winy - zniesławienia prezydenta Białorusi czy naruszenia jakiegoś tam porządku prawnego lub paragrafu. Takimi szczegółami, jak udowodnienie winy, białoruski sąd nie ma zwyczaju się przejmować. Zwłaszcza skazując  opozycjonistów. Zapewne więc nie było polecenia z góry czyli z Mińska (czytaj: od prezydenta) żeby Poczobuta skazać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną