Hiszpania: Koniec epoki Zapatero

Żegnaj, Zapatero
Lider hiszpańskiej Partii Ludowej Mariano Rajoy wie, że najlepsza strategia wyborcza w czasach kryzysu to czekać na progu domu, aż przyniosą zwłoki wroga. Nie zabiera głosu, nie ujawnia programu. Po co? Dołująca gospodarka i tak wykończy socjalistów.
„Nie ma chleba do chorizo” - jedno z haseł hiszpańskich „oburzonych”.
ACido/Flickr CC by SA

„Nie ma chleba do chorizo” - jedno z haseł hiszpańskich „oburzonych”.

Stało się. 29 lipca, w ostatni dzień pracy przed oficjalnie wakacyjnym w Hiszpanii sierpniem, premier José Luís Rodríguez Zapatero nie wytrzymał presji wyborców oraz nacisków we własnej partii i ogłosił długo oczekiwaną decyzję o wcześniejszych wyborach. „Nareszcie ustąpił” – komentował w tonie pełnym ulgi dziennik „El País”. „Skrócił własną agonię”, „Rzucił ręcznik” – mówiły inne tytuły.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną