Antypapieskie protesty w Madrycie

Nie chcą płacić za papieża
Niemal co drugi młody Hiszpan nie może znaleźć pracy. Bezrobocie generalnie sięga 21 proc. dorosłej populacji. Od maja Hiszpania przechodzi turbulencje społeczne na tle złego stanu gospodarki. W takim kontekście trudno się dziwić protestom przeciwko wizycie Benedykta XVI.

Nie wiadomo, czy i ile wyłoży na nią rząd socjalistyczny. Rząd nie podał informacji na ten temat. Szacuje się, że obsługa wizyty może kosztować podatnika 50-100 mln euro. Wprawdzie organizatorzy kościelnych Dni Młodzieży podkreślają, że impreza sfinansuje się sama – z darowizn i dobrowolnych składek – ale przecież są koszty z tytułu mobilizacji sił porządkowych, służb medycznych czy obniżki cen biletów transportu publicznego.

Do czynnika ekonomicznego dochodzi wizerunkowy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną