Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

Komendantka Camila
Camila Vallejo nie obraża się nawet za tanie komplementy. Piękna twarz to także polityczna broń.
Camila szybko przekonała się, że polityczna sława ma nieprzyjemne konsekwencje.
MARTIN BERNETTI/AFP/EAST NEWS

Camila szybko przekonała się, że polityczna sława ma nieprzyjemne konsekwencje.

Możecie podziwiać, ale przede wszystkim porozmawiajmy o sprawach ważnych: jak uczynić ten świat lepszym, a na początek – jak naprawić system edukacji. 23-letnia komendantka Camila, jak ją ochrzciły media, absolwentka wydziału geografii uniwersytetu w Santiago de Chile i działaczka młodzieżówki komunistycznej, jest najbardziej znaną twarzą ruchu Oburzonych w Chile.

Chilijski ruch działa dłużej niż Oburzeni w Europie i Ameryce. Przeciwko niedoinwestowaniu szkół publicznych wystąpili w 2006 r. licealiści, a ich bunt przeszedł do historii kraju jako rewolucja pingwinów (od biało-czarnych mundurków szkolnych). Pingwiny obaliły dwóch ministrów, ale wywalczyły niewiele. Dzisiejsze protesty, których liderką stała się komendantka Camila, również zaczęli licealiści – to oni dali przykład starszym, że można i należy oburzyć się na ekscesy kapitalizmu.

Camili Vallejo nie chodzi o drobne korekty, lecz całościową zmianę podejścia do edukacji: nauka i wiedza to nie towary, lecz prawa. Tymczasem dobrą naukę pobiera w Chile zaledwie kilka procent dzieci ze szczytów społecznej drabiny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną