Ukraińskie więzienia to nie wczasy

Kolonia karna klasy lux
Przeniesienie Julii Tymoszenko, byłej premier Ukrainy z aresztu w Kijowie do kolonii karnej dla kobiet pod Charkowem, gdzie miałaby odsiadywać wyrok siedmiu lat więzienia pokazuje, że prezydent Wiktor Janukowycz wybrał kierunek i nie zamierza się cofnąć.

Nie poskutkowała polska misja Aleksandra Kwaśniewskiego, ani otwarta krytyka płynąca z Brukseli i Waszyngtonu. Janukowycz demonstruje swoją rzekomą siłę i niezależność. Ale to jedynie przykrywka dla zwykłej słabości , utraty poparcia i potrzeby zemsty na byłej rywalce. Ludzie z Doniecka nigdy nie wybaczają i porachunki załatwiają bezwzględnie, Janukowycz też nie może zapomnieć upokorzenia, utraty władzy na rzecz pomarańczowych w 2004 r.

Kolonia karna to więzienie, gdzie więźniowie pracują w warsztatach, na roli, przy inwentarzu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną