10 lat Guantanamo i końca nie widać

Gitmo niezniszczalne
Od dziesięciu lat to jeden z największych kłopotów wizerunkowych USA: specjalne więzienie dla „wrogich bojowców” w amerykańskiej bazie morskiej Guantanamo na Kubie. I od lat o jego zamknięcie apelują liczne organizacje praw człowieka, na czele z Amnesty International, oraz Narody Zjednoczone i Unia Europejska.

W końcu sam prezydent Obama obiecał w styczniu 2009 r., że więzienie zostanie zamknięte w ciągu roku. Wydał specjalną dyrektywę w tej sprawie. Ale w marcu 2011 r. tenże prezydent zezwolił na postawienie nowych zarzutów więźniom Gitmo (jak często nazywa się Guantanamo) i wytoczenie im procesów przed sądami wojskowymi według skorygowanych procedur. W praktyce oznaczało to, że z obietnicy Obamy nic nie będzie. Gitmo przetrwa, a po ewentualnym zwycięstwie kandydata prawicy jego przyszłość wydaje się jeszcze pewniejsza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną