Wielki Tydzień w Sewilli

Chrystus wychodzi na ulice
Na tydzień przed Wielkanocą wszystkich zajmuje kwestia deszczu. Gdyby miało padać, będzie katastrofa. Cała Sewilla patrzy więc w niebo.
Członkowie bractwa San Bernardo.
Magdalena Nowakowska/Polityka

Członkowie bractwa San Bernardo.

Wąskie, brukowane uliczki Sewilli lśnią w kałużach. Dochodzi pierwsza w nocy, a całe miasto płynie w stronę Basilica de la Macarena. Ciepłe, nocne powietrze drga od głosów, dyskusji i tego hiszpańskiego terkoczącego rrr w co drugim słowie. Padało w dzień, to może w nocy nie będzie?

Ludzie pod bramą kościoła oczekują na rozstrzygnięcie. Operatorzy kamer z nadzieją tkwią za swoim sprzętem, telewizyjne żurawie przesuwają się nad tłumem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną