Burmistrz Boris Johnson zroweryzował Londyn

Burmistrz na kółkach
Boris Johnson to dowcipny, rozczochrany paniczyk. Za jego kadencji londyńczycy przesiedli się z aut na miejskie rowery, które stały się znakiem firmowym burmistrza. 3 maja wywalczył reelekcję.
Nawet na uroczystość wręczenia Pucharu UEFA Boris Johnson, burmistrz, który chciał zroweryzować Londyn, przyjechał na dwóch kółkach.
Jamie McDonald/Getty Images/Getty Images/FPM

Nawet na uroczystość wręczenia Pucharu UEFA Boris Johnson, burmistrz, który chciał zroweryzować Londyn, przyjechał na dwóch kółkach.

We wrześniu ubiegłego roku walkę o wyborców zaczął od kwiecistej złośliwości pod adresem rywala Kena Livingstone’a, starszego o 19 lat wyjadacza z Partii Pracy, który spędził w fotelu burmistrza dwie kadencje i miał nadzieję na trzecią. Johnson zapytał retorycznie: Czy chcemy powrotu nienawróconego do tej pory trockisty, który wciąż nienawidzi samochodów osobowych (to aluzja do horrendalnej opłaty, jaką Ken nałożył na samochody wjeżdżające do centrum)?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną