Z wizytą na norweskim dworze królewskim

Król otwiera drzwi
Norweska para królewska niedawno gościła w Polsce.Wcześniej udzieliła nam audiencji w pałacu w Oslo.
Król Harald V i królowa Sonja oraz para następców: książę Haakon i księżna Mette-Marit.
Solve Sundsbo/BEW

Król Harald V i królowa Sonja oraz para następców: książę Haakon i księżna Mette-Marit.

Komnata Ptaków to ostatni antyszambr przed gabinetem Haralda V. Tutaj goście króla czekają na audiencję, a rodzina królewska robi sobie oficjalne zdjęcia z głowami państw. Żadnych krzeseł ani mebli, w rogu siedzi tylko adiutant w randze majora, uzbrojony w laptopa z królewskim rozkładem dnia. Wicedyrektor pałacu ds. prasowych nasłuchuje zegara w gabinecie. – Cokolwiek wskazywałyby nasze zegarki, obowiązuje czas króla – mówi Sven Gjerludsen. Gdy zza drzwi dobiega wreszcie szczęk mechanizmu, korpulentny Norweg sztywnieje, podchodzi do drzwi i mocno puka. Na hasło „wejść!” otwiera, po czym zgina się wpół i zastyga w progu w głębokim pokłonie.

Jego Królewska Mość nie podchodzi do gości, to goście podchodzą do niego. Uścisk dłoni serdeczny, królowa pyta, czy dziennikarze nie są spragnieni. Odmówić nie wypada, choć na widok monarchini podającej wodę nisko urodzonym niejeden szef protokołu zszedłby na zawał. Ale nie w Norwegii. – Niech panowie siadają, my jesteśmy zwykłymi ludźmi – dyryguje Jej Królewska Mość. W gabinecie nie ma służby, asystent prasowy wciska się w kąt za parą królewską. Król nie ma problemu z dyktafonem, ale królowa wrogo patrzy na urządzenie. W końcu zgadza się na nagrywanie rozmowy, pod warunkiem że zawartość zostanie wymazana po spisaniu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną