Walec Netanjahu
Premier Beniamin Netanjahu (z lewej) zawarł porozumienie z szefem Kadimy Szaulem Mofazem. Koalicja rządowa wzbogaciła się o 28 głosów poselskich.
JIM HOLLANDER/EPA/PAP

Premier Beniamin Netanjahu (z lewej) zawarł porozumienie z szefem Kadimy Szaulem Mofazem. Koalicja rządowa wzbogaciła się o 28 głosów poselskich.

Jeśli Barack Obama sądził, że uda mu się przycisnąć do ściany Beniamina Netanjahu i zmusić go do bardziej ugodowej polityki w stosunku do Palestyny i Iranu, to od teraz będzie musiał ugryźć się w język, zanim wygłosi słowo ostrej krytyki. Netanjahu wyrósł na taką potęgę, że żadna siła w Waszyngtonie nie jest w stanie zmieść go ze stanowiska. Zakończywszy dni żałoby po śmierci 102-letniego ojca, Netanjahu postanowił przyspieszyć o 16 miesięcy wybory parlamentarne. Sondaże przewidywały totalną klęskę opozycyjnej partii Kadima i zapewniały premierowi i jego koalicjantom większość w Knesecie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną