Zaskoczenie po wyborach prezydenckich w Serbii

Nikolić za Tadicia
Serbia jest w szoku. Prezydentem kraju we wczorajszych wyborach został Tomislav Nikolić. Pokonał Borisa Tadicia, któremu wszystkie sondaże dawały zwycięstwo w drugiej turze wyborów.

Nikolić, kiedyś członek ultra nacjonalistycznej Serbskiej Partii Radykalnej, a nawet jej wiceprzewodniczący w czasie gdy lider, Vojislav Szeszelj przebywał w areszcie Trybunału Karnego w Hadze, był też wicepremierem federacyjnego rządu Jugosławii za czasów Slobodana Miloszevicia (1999 – 2000). Radykałów opuścił dopiero w 2008 roku i założył własną partię, Serbską Partię Postępową, odbierając SRS większość członków i zwolenników. O fotel prezydenta walczył w 2004 i 2008 roku, ale wtedy pokonał go Boris Tadić, proeuropejski i obiecujący reformy oraz powrót Serbii do europejskiej rodziny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną