Zagraniczna ofensywa Morsiego

Egipt: sukces z o.o.
Zapewniając świat, łącznie z Izraelem, że Bractwo Muzułmańskie rządzące Egiptem nie ma agresywnych planów w stosunku do swoich bliższych i dalszych sąsiadów, prezydent Mohammed Morsi rozpoczął ofensywę w dziedzinie polityki zagranicznej: po wzięciu udziału w międzynarodowej konferencji w Teheranie, w kraju, w którym stopa egipskiego dygnitarza nie stanęła od 30 lat, udał się w daleką podróż do Chin, a pod koniec września wybiera się na sesję Walnego Zgromadzenia ONZ w Nowym Jorku.

Po dziesiątkach lat stagnacji w stosunkach  międzynarodowych Kair pragnie udowodnić, że potrafi stanąć na rozdrożu między Wschodem a Zachodem i prowadzić rzeczowy dialog zarówno z kapitalistyczną Ameryką, jak i szyickim Iranem. Jest w tym pewna ironia losu, że dopóki trwać będą napięte turecko-izraelskie stosunki, Bractwo Muzułmańskie będzie jedynym zewnętrznym czynnikiem politycznym, które może mieć wpływ na kształtowanie się rokowań Jerozolimy z Palestyńczykami.

Za kulisami tej nowej dyplomacji kryje się egipskie dążenie do stworzenia sytuacji, w której nawet nieprzyjaźni sobie gracze na szachownicy Lewantu wniosą swój wkład w poprawę dramatycznej sytuacji w kraju nad Nilem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną