Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Egipt: sukces z o.o.

Zagraniczna ofensywa Morsiego

Zapewniając świat, łącznie z Izraelem, że Bractwo Muzułmańskie rządzące Egiptem nie ma agresywnych planów w stosunku do swoich bliższych i dalszych sąsiadów, prezydent Mohammed Morsi rozpoczął ofensywę w dziedzinie polityki zagranicznej: po wzięciu udziału w międzynarodowej konferencji w Teheranie, w kraju, w którym stopa egipskiego dygnitarza nie stanęła od 30 lat, udał się w daleką podróż do Chin, a pod koniec września wybiera się na sesję Walnego Zgromadzenia ONZ w Nowym Jorku.

Po dziesiątkach lat stagnacji w stosunkach  międzynarodowych Kair pragnie udowodnić, że potrafi stanąć na rozdrożu między Wschodem a Zachodem i prowadzić rzeczowy dialog zarówno z kapitalistyczną Ameryką, jak i szyickim Iranem. Jest w tym pewna ironia losu, że dopóki trwać będą napięte turecko-izraelskie stosunki, Bractwo Muzułmańskie będzie jedynym zewnętrznym czynnikiem politycznym, które może mieć wpływ na kształtowanie się rokowań Jerozolimy z Palestyńczykami.

Za kulisami tej nowej dyplomacji kryje się egipskie dążenie do stworzenia sytuacji, w której nawet nieprzyjaźni sobie gracze na szachownicy Lewantu wniosą swój wkład w poprawę dramatycznej sytuacji w kraju nad Nilem. Dialog z Teheranem nie anuluje pomocy finansowej Arabii Saudyjskiej, ale w znacznej mierze uniezależnia od niej Egipt. Chiny obiecały bezzwrotną dotację w wysokości 500 mln dolarów (Morsi prosił o trzy miliardy), a pomoc ta w niczym nie zmniejsza dopływu amerykańskich dolarów dla armii.

Rozmowy Morsiego z sekretarz stanu Hillary Clinton oraz sekretarzem obrony Leonem Panettą odbyły się – według doniesień prasy – w przyjaznej atmosferze. Podczas sesji ONZ Mohammed Morsi zechce spotkać się z Barackiem Obamą. Jeśli spotkanie dojdzie do skutku, będzie wyraźnym sygnałem amerykańskiej akceptacji rządów Bractwa Muzułmańskiego.

Natomiast wielką niewiadomą wciąż stanowi wewnętrzny układ sił w Egipcie. Od kilku dni prezenterki telewizyjne pojawiają się w tradycyjnych muzułmańskich chustach. Wątpić należy, aby ten drobny ukłon w stronę salafitów oraz innych skrajnie islamskich ugrupowań mógł je zadowolić. Jeśli polityka zagraniczna Morsiego nie przyniesie znacznej poprawy bytu 80 milionom Egipcjan, żadne zewnętrzne osiągnięcia nie zapewnią spokoju wewnątrz kraju.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Fotoreportaże

Jaki sens szycia? Mamy w Polsce mistrzów, uczniów brak

Krawiectwo miarowe odradza się powoli, bo i powoli rośnie społeczna chęć podkreślenia ubiorem statusu, aspiracji oraz zwykłej satysfakcji z własnego wyglądu. Coraz mniejsze grono mistrzów ma pełne ręce roboty, a następców nie widać.

Marcin Piątek
05.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną