Urodzinowy prezent Güntera Grassa

O sobie samym, ku potomności
Nowy Grass, nowy skandal? Tak można by sądzić po reakcji mediów na "Jętki jednodniówki". Zbiorem 85 okazjonalnych - jak napisał - wierszy, gdański noblista sobie i swoim czytelnikom zrobił urodzinowy prezent. W październiku kończy 85 lat i - jak pięć lat temu - swe urodziny będzie obchodzić w Gdańsku.

"Jętki" to pięknie ilustrowany kolorowymi grafikami autora, zbiór melancholijnych wierszy starego człowieka, który wie, że ma już niewiele czasu, czuje szybkie starzenie się w kościach, śledzi swe obumierające ciało, rozmawia z umarłymi, wraca do wrażeń, obrazów i zapachów z dzieciństwa, zarazem wciąż jest wrażliwy na otaczającą go przyrodę, zagrożoną przez człowieka, a zarazem dziko odporną na jego ingerencję. To, co ze spraw publicznych dociera do - mimo całego tetryczenia - wciąż żywotnego starca, budzi w nim melancholię i obrzydzenie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną