Świat

Order za wiarę i walkę ze zwątpieniem

Pokojowy Nobel dla Unii Europejskiej

Jeśli za 50 lat będziemy czytać podręczniki historii europejskiej, będzie jasne, że tegoroczną pokojową Nagrodę Nobla przyznano Unii w momencie trudnym, może nawet przełomowym.

Jedna czwarta, może nawet więcej całej europejskiej młodzieży pozostaje bez pracy, niestabilność gospodarcza Grecji, Hiszpanii trudno opanować, spokojna przyszłość Bałkanów pozostaje niewiadomą. Europa do tej pory pouczała innych, jak mają się poprawić, a teraz inni widzą, że to Europa destabilizuje system finansowy, walczy z kryzysem zadłużeniowym i demograficznym. Co więcej, Europejczycy zwątpili, stracili radość i - patetycznie mówiąc - braterstwo, które opiewają Schiller i Beethoven. Jeśli pesymizm będzie się pogłębiał, piękna konstrukcja zawali się, jak binduga w „Greku Zorbie”.

Ale teraz spójrzmy na glob bardzo z wysoka, z kosmosu. Co jest lepszego w świecie dookoła Europy? Azja, gdzie dwa mocarstwa posyłają kanonierki, by ostrzyć sobie zęby o cztery nagie skały na Morzu Wschodniochińskim? Indie, Chiny i Japonia, które nie są w stanie się zaprzyjaźnić? Bliski Wschód, którego symbolem są wojny, dyktatury i krwawe rewolucje? Afryka, podzielona i wiecznie wyczekująca pomocy? Dobrowolny związek krajów europejskich oczywiście nie jest doskonały, ale i tak pozostaje w świecie historycznym fenomenem, który wyprowadził ludzi z wielkich nieszczęść. Europa nie jest dziś stabilna, ale trzy czwarte świata, w którym prawie miliard osób głoduje, modliłoby się o takie tylko problemy, jakie ma nasza Unia.

I uwaga: to nie jest nagroda dla aktualnych przywódców politycznych. Ci są odpowiedzialni za erozję pozycji Europy, za kryzys, spadek zaufania. Nagrody w Oslo nie powinien odbierać ani van Rompuy, ani Barroso, lecz wylosowane spośród obywateli Unii dziecko, by uwierzyło w model europejski, który tak długo nam daje spokój i dobrobyt.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną