Brytyjski celebryta był notorycznym pedofilem

Tsunami ohydztwa
Tak BBC nazwała to, co zaczyna wypływać w mediach w rok po śmierci showmana.

Jimmy Savile za życia nie został nawet formalnie przesłuchany, a cóż dopiero oskarżony i skazany, choć policja i prokuratura miały doniesienia ofiar seksualnego drapieżnika. Uznano jednak, że dowody są niedostateczne, by wziąć gwiazdora na serio w obroty. Oświadczenie BBC mówi prawdę, ale nie tłumaczy jasno, czemu w korporacji nie zrobionego porządnego wewnętrznego śledztwa po skargach ofiar molestowanych przez Savile’a na terenie BBC.

Czy upiekło mu się, bo był tym kim był, jedną z twarzy BBC, szalenie lubianym showmanem, prezenterem, didżejem, bardzo efektywnym zbieraczem funduszy na cele charytatywne, osobą szanowaną i honorowaną w wielkim świecie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną