Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

GRECJA: Pomoc albo bankructwo – zaczęło się chaotyczne wsteczne odliczanie

12 listopada odbędzie się kolejne posiedzenie eurogrupy, na którym ma być dyskutowany wniosek Aten o dwuletnią prolongatę terminu uzdrowienia finansów kraju. 12 listopada odbędzie się kolejne posiedzenie eurogrupy, na którym ma być dyskutowany wniosek Aten o dwuletnią prolongatę terminu uzdrowienia finansów kraju. Tilemahos Efthimiadis / Flickr CC by SA
„Zaczęła się wojna sześciodniowa”, pisze w tytule Ta Nea. Tyle czasu pozostało do najbliższego posiedzenia eurogrupy – może się ono odbyć 8 listopada – poświęconego przekazaniu Grecji 31,5 miliarda euro.
materiały prasowe

Jednak, by otrzymać kolejną transzę pomocy przyznaną przez UE, EBC i MFW – a bez niej nie da się uniknąć bankructwa – premier Antonis Samaras musi doprowadzić do przyjęcia przez parlament nowego planu oszczędnościowego. Tym bardziej że już 12 listopada odbędzie się kolejne posiedzenie eurogrupy. Dyskusja tam prowadzona dotyczyć będzie wniosku Aten o dwuletnią prolongatę terminu uzdrowienia finansów kraju.

Jak stwierdza To Ethnos, posłowie toczą „zawzięty bój” wokół 11,5 miliarda oszczędności zaplanowanych przez rząd. Ale rozbieżności w koalicji między konserwatystami z Nowej Demokracji, socjalistami z PASOK i partią Demokratycznej Lewicy są coraz większe. Przybywa posłów, którzy odchodzą z tych dwu ostatnich ugrupowań, „co może zagrozić przyjęciu nowej terapii oszczędnościowej”, zauważa dziennik.Komentator Pantelis Kapsis nie jest takim obrotem spraw zaskoczony.

Minęły cztery miesiące od utworzenia rządu i, jak to się zwykle dzieje w polityce, rząd może upaść. Nie z powodu jakichś zasadniczych różnic, tylko z powodu drobiazgów. Główną ofiarą tych zawirowań może się okazać PASOK i jej lider Evangelos Venizelos, uważa To Vima, podzielając opinię reszty greckiej prasy, że miarka się przebrała.

Więcej na stronie PRESSEUROP

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Za jakie grzechy? O co proboszcz procesuje się z parafianami

Ki diabeł?! – pomyślała pani sołtyska, gdy dostała wezwanie na komisariat. Wnet się jednak okazało, że żaden diabeł, tylko ksiądz postanowił ścigać parafian na drodze prawnej.

Zbigniew Borek
04.07.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną