Świat

Jak się zostaje przywódcą Chin

Li Keqiang - przyszły premier Chińskiej Republiki Ludowej. Li Keqiang - przyszły premier Chińskiej Republiki Ludowej. VINCENT YU/AFP / EAST NEWS

W tych dniach dwa największe mocarstwa poznały swoich nowych przywódców. I o ile o amerykańskiej prezydenturze decydują głosy obywateli i pieniądze wydane na kampanię, to w Chinach ścieżka do władzy jest znacznie bardziej kręta. Wchodzi się na nią tylko z legitymacją partii komunistycznej, największego zamkniętego klubu na świecie, dziś liczącego 83 mln członków. Dobrze zacząć w dzieciństwie, zapisując się do pionierów. Pełne członkostwo niełatwo jest osiągnąć: w 2011 r. spróbowało 22 mln osób, dostały się tylko 3 mln. Dopiero czerwona legitymacja otwiera perspektywy na karierę polityczną i najsprawniejszym daje miliardowe fortuny, które sekretarzowi i jego krewnym zapewnia nieprzejrzystość gospodarki. Dwaj najważniejsi sekretarze, Xi Jinping (od lat szykowany na sekretarza generalnego KPCh i przywódcę Chin) i Li Keqiang (przyszły premier), wstąpili do partii w wieku 21 lat i całe życie pracowali tylko dla niej. Xi i Li mają potężnych pryncypałów, których wpływy zaprowadziły ich na szczyt.

Jednak same znajomości nie wystarczą, chińscy liderzy muszą przestrzegać też wielu żelaznych zasad. Oto najważniejsze, sformułowane przez BBC: Pokaż ludzką twarz – bądź jak odchodzący premier, „Dziadek Wen”, który na pierwszej linii walczył ze skutkami trzęsień ziemi i lawin błotnych. Bądź skromny i ukrywaj swój prawdziwy majątek – partia nie oszczędziła szefa jednej z prowincji, który w krótkim czasie ostentacyjnie zaprezentował kolekcję kilkunastu nieprzyzwoicie drogich zegarków. Jeśli złamiesz reguły, obronią cię stronnicy, więc nie szukaj sobie wrogów, nie wychylaj się, słuchaj starszych, bądź bezwzględny i za wszelką cenę nie popełniaj błędów, bo każdy może być ostatni. Wskazówek tych nie posłuchał niegdyś potężny Bo Xilai, który na własnej skórze odczuł, że w Chinach skandal obyczajowy może być równie niszczący jak w Ameryce. No i przede wszystkim musisz być mężczyzną. Pamiętaj też, że w partii nie ma miejsca dla indywidualistów – obowiązuje ciemny garnitur i czupryna bruneta, która nawet po sześćdziesiątce nie może być przyprószona siwizną.

Polityka 46.2012 (2883) z dnia 14.11.2012; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 8

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Związki Polaków: co dziesiąty z nas żyje w związku równoległym

Co dziesiąty Polak żyje w równoległym związku. A może nawet więcej niż co dziesiąty, jeśli trochę poszerzyć definicję związku. Pojawiło się sporo wyników badań seksuologicznych uwzględniających także czasy pandemii. Niektóre mogą się wydać szokujące.

Martyna Bunda
28.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną