Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Nowy szok naftowy

Czy Amerykanie staną się wkrótce prawdziwymi naftowymi potentatami? Czy Amerykanie staną się wkrótce prawdziwymi naftowymi potentatami? Daniel Acker/Bloomberg / Getty Images

Do końca dekady Stany Zjednoczone będą największym producentem ropy naftowej, a do końca 2030 r. mogą się stać jej eksporterem, prognozuje Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) w najnowszym raporcie Energy Outlook 2012. To efekt rewolucji, jaką wywołały technologie wydobycia niekonwencjonalnych zasobów paliw kopalnych: gazu łupkowego i ropy zaciśniętej. Przy rosnącym globalnym apetycie na energię (jej zużycie wzrośnie do 2035 r. o jedną trzecią, głównie w krajach rozwijających się, z Chinami i Indiami na czele) wzrost samodzielności energetycznej USA zapowiada wielką geopolityczną roszadę.

Traci uzasadnienie układ zawarty z królem Arabii Saudyjskiej jeszcze przez prezydenta Franklina D. Roosevelta w drodze powrotnej z Jałty, w którym USA zobowiązały się wspierać Saudów w zamian za gwarancję dostaw strategicznego surowca. Chiny i Indie już rozbudowują floty wojenne, by zapewnić ochronę szlaków morskich. Rosnąca podaż amerykańskiego gazu łupkowego i ropy niekonwencjonalnej osłabia fundament imperialnej strategii Rosji, polegającej na kontroli kurków z bezcennymi surowcami.

Obecny szok energetyczny, przeciwnie do tego z 1973 r., przyczynić się może do ożywienia nie tylko amerykańskiej gospodarki. Nic jednak za darmo. IEA ostrzega, że największym przegranym będzie klimat – powrót paliw kopalnych oznacza zwiększenie emisji gazów cieplarnianych, a także słabsze bodźce dla rozwoju alternatywnych źródeł energii. W rezultacie cel – zatrzymanie wzrostu temperatury atmosfery na poziomie 2 st. C – staje się coraz mniej realny.

Polityka 47.2012 (2884) z dnia 21.11.2012; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 7
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną